Konik, kopalnia i muzyka


Czy koniki, kopalnia i muzyka mogą mieć ze sobą coś wspólnego? Tak, jeśli pomyślimy o pewnym miejscu w Szwecji. Chodzi mi tu oczywiście o Falun, czyli miasto w centralnej części kraju, a konkretnie w Dalarnie.

 
Najczęstszym skojarzeniem związanym z tym miastem są skoki narciarskie. W Falun znajdują się dwie skocznie wybudowane w roku 1974 z uwagi na organizację mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym, które odbyły się właśnie w tym mieście. Organizowano tam sporo konkursów Pucharu Świata, czy też Turniej Skandynawski. Działa tam również klub narciarski Holmens IF, do którego należy m.in. Andreas Arén.
 
Kolejne skojarzenie z Falun to kopania miedzi. To właśnie stamtąd wywodzi się odcień czerwieni faluńskiej. Grudy tej miedzi, po odpowiednim zabiegu, znalazły zastosowanie jako pigment dodawany do farby. Której części Szwecji byśmy nie odwiedzili, wszędzie spotykamy charakterystyczne zabudowania właśnie w kolorze czerwieni faluńskiej. Wszystko zaczęło się od tego, że niegdyś domy bogatych Szwedów były z cegieł, ludzie, którzy byli postawieni niżej w hierarchii społecznej mieszkali w żółtych budynkach, a biedota w drewnianych chatkach. Jako że farba z domieszką pigmentu z Falun była stosunkowo tania, proletariat malował nią domy. Przy okazji jego odcień wygląda podobnie do koloru cegieł, więc to niejako podnosiło status biednych Szwedów. Wkrótce domy w całej Szwecji były malowane na ten kolor. Niestety, ale zasoby miedzi w Falun skończą się prawdopodobnie w 2090 roku.
 
Jak już wspomniałam wcześniej, Falun jest to miasto w Dalarnie. To właśnie z tego rejonu wywodzą się słynne szwedzkie pamiątki – Dalahäst. W tradycji skandynawskiej figurka wykonana z drewna w kształcie konika miała odstraszać złe moce. Drwale robili je dla swoich dzieci, aby odstraszały duchy i uchroniły maluchy od zła. Jednak są to tylko legendy. Pierwszy zapis o koniku z Dalarny pochodzi z XVII wieku, kiedy to biskup Västerås umieścił figurkę w spisie przedmiotów zakazanych. Pozytywne postrzeganie konika powróciło dopiero w 1939 roku na wystawie światowej w Nowym Jorku.
 
Zostając jeszcze przy temacie kultury, warto wspomnieć o dwóch zespołach z Falun. Pierwszym z nich jest Sabaton. Dzięki nim trzy lata temu rozpoczęła się moja pasja związana ze Szwecją. Zespół wykonuje utwory o historii - opowiada o ludziach i bitwach, o których wszyscy powinni pamiętać. Parę razy poruszyli także temat Polski (powstanie warszawskie, bitwa pod Wizną, udział Polaków w bitwie o Anglię, heroizm Witolda Pileckiego oraz obrona Wiednia i udział husarii w tej bitwie), przez co są znani w naszym kraju. Nagrali również album poświęcony historii Szwecji, a konkretnie czasom od panowania Gustawa II Adolfa, do upadku Imperium Szwedzkiego. Jeśli ktoś nie lubi muzyki metalowej, polecam chociażby przeczytanie tekstów utworów (są w dwóch wersjach językowych: szwedzkiej i angielskiej).
 
 
Drugim zespołem i zarazem ostatnią rzeczą, o której chciałam wspomnieć jest grupa Troll, która była popularna szczególnie w latach 80. Jedne z najpopularniejszych ich piosenek to Jimmy Dean oraz Midsummer Night. Zespół niestety rozpadł się w 1995, ale co roku organizowane jest spotkanie dla ich fanów (tzw. Troll Meet) oczywiście w Falun.
 

Komentarze

Popularne posty