Nordycki tag książkowy

Ostatnio, jak pewnie zauważyliście, na moich social mediach dominują książki. Głód porządnej literatury, który się we mnie tłamsi przez ten rok szkolny, musiał dać jakiś upust, kiedy jest wolne. Dlatego też dziś chciałam pogodzić Skandynawię, bloga i książki. Od jakiegoś czasu chodzi za mną zrobienie tagu książkowego, który wymyśliła Marionetka Literacka, więc oto i on. Gwarantuję, że zgodnie z tytułem będzie bardzo skandynawsko!

 
GDZIE MIESZKA TROLL? -  o książce ze złośliwym bohaterem
Słowo „złośliwy” może wydać się trochę pejoratywne, ale bynajmniej nie o takie znaczenie uwzględniłam w mojej odpowiedzi na to pytanie. Do tej kategorii przypisałabym jedyną w swoim rodzaju Lisbeth Salander. Jej złośliwość powodowała sympatię do niej, a nie niechęć. W szczególności pokazała swój charakter podczas rozprawy w ostaniej części Millennium, czyli „Zamek z piasku, który runął”. To, w jaki sposób odpowiadała na pytania sprawia, że powiedzieć, że Salander ma w sobie coś z trolla.
 
NORDYCKA HULDRA – czyli o książce pięknej na zewnątrz, a okropnej wewnątrz
Gdy zobaczyłam to pytanie do tagu bez wahania wskazałam „Bombera i jego kobietę” Perssona. Okładka jest naprawdę piękna. W dodatku akcja dzieje się w Sztokholmie, czyli najpiękniejszym mieście w jakim dotychczas byłam. Mieście na punkcie, którego mam niemalże obsesję. Z ogromnym entuzjazmem zaczęłam ją czytać i… nadal nie skończyłam. W tej książce wszystko sprowadza się do jedzenia. Autentycznie, kiedy wprowadzane było jakieś pojęcie związane z policją jedna z bohaterek pytała, czy to jakiś deser. Główna postać podczas przesłuchania myślała o tym, że jej rozmówczyni pasował by sweter jej teściowej. Przez pół książki policja obserwowała podejrzanego nie czyniąc żadnych kroków w kierunku zatrzymania go. Myślałam, że skoro autor jest kryminologiem, to książka będzie na naprawdę wysokim poziomie. No cóż, nie wszystko złoto, co się świeci.
 
BARNEVERNET –książka poruszająca ważne problemy społeczne
„Moralistów” Katarzyny Tubylewicz co prawda jeszcze nie przeczytałam, ale to niedługo powinno nastąpić. Jednak wiem, o czym jest ta książka. Autorka nie pisze o Szwecji, jako o Bullerbyn, kraju bułeczek cynamonowych i kiszonych śledziach. W książce poruszane są problemy społeczne, które dotyczą współczesnej Szwecji. Jest tam mowa o kobiecie, która została pastorem, homoseksualistach, czy imigrantach. Lektura, jak najbardziej aktualna.
 
MATPAKKE – czyli czytam w podróży
Skandynawska książka, która przypomina mi o podróżach to "Szepty kamieni" Bereniki Lenard i Piotra Mikołajczaka. Nie dość, że ta pozycja traktuje o podróży przez Islandię, to jeszcze czytałam ją podczas wyjazdu do Białegostoku. W drodze mijałam wiele wolnostojących domków gdzieś w podlaskich polach. Idealnie oddawało to klimat opuszczonych budynków magicznej Islandii oraz podsycało głód podróży – tych do dalekiej Północy.
 
GDZIE TE FIORDY, O KTÓRYCH WSZYSCY MÓWIĄ? – piękno natury w literaturze
Gdyby sagi ograniczały się tylko do mezaliansów i innych dziwnych relacji między bohaterami, prawdopodobnie bym tego nie przetrwała, albo płakała ze śmiechu. Jednak „Raija ze śnieżnej krainy” przekazuje coś więcej prócz melodramatycznego wątku. W tych książkach widzimy Skandynawię taką, jaką kochamy – pokrytą śniegiem, lasami, jeziorami. Mamy tu Saamów, hodowców reniferów, a także rybaków wypłwających na Lofoty. Wszystko w kilacie XVIII wieku.
 
HÆ? CZEGOŚ NIE ZROZUMIAŁEM – zbyt skomplikowany świat lub mnóstwo błędów logicznych
Po książce, która ma jakieś sto stron, wiele osób spodziewałoby się prostej akcji, małej ilości bohaterów, itp. Nie w tym przypadku! „Miasteczko w Islandii” to książka, której akcja trwa dwie minuty. Jest tam bodajże 16 opowiadań o różnych osobach. Jednak wspominają oni stare czasy. Bohaterów przybywa. W dodatku wielu bohaterów przewija się w różnych opowiadaniach, przez co robi się totalny chaos. O ile czytając ciągiem jesteśmy w stanie się połapać w historii, o tyle możemy mieć problem, gdyby przyszło nam odejść od książki. Pogubienie się gwarantowane.
 
To już wszystkie pytania z tego tagu. Pozostaje więc pytanie, kogo nominuję? Otóż: Polka w Finlandii, Szwedzka półka, Klaudia w Finlandii oraz Kundelek na Biegunie.
Czekam na odpowiedzi na pytania w komentarzach, bo jestem strasznie ciekawa, jakie książki byście dopasowali do tych kategorii. A nominowanych zachęcam do zrobienia tego tagu.

Komentarze

Popularne posty