Podsumowanie 2017 roku

To był bardzo intensywny rok. Co nie zmienia faktu, że naprawdę jestem zadowolona z tego roku. Działo się bardzo dużo i wiele się pozmieniało, choć o najważniejszych wydarzeniach nie wiecie, bo są zbyt prywatne. Dziś przypomnimy sobie, co się działo na moim blogu, a na koniec zobaczymy, co się będzie działo w 2018, a będzie to naprawdę rok ciężki i wymagający. Mam nadzieję, że wysiłek włożony na początku roku zaprocentuje na jego końcu. Ale o tym później.



Jeszcze w pierwszych miesiącach roku nic nie wskazywało, że będę tu dla Was pisać. Wszystko zmieniło się podczas spotkania autorskiego z Natalią Kołaczek ze Szwecjobloga. Gdzie dostałam piękną dedykację na książce.




To skłoniło mnie do założenia bloga, bo stwierdziłam, że coś z tą Szwecją trzeba będzie robić. I tak 12 kwietnia na bloga trafił pierwszy wpis - Konik, kopalnia i muzyka poświęcony Falun.



W maju brałam udział w Wyzwaniu poliglotki, które organizowała Madame Polyglot. To wydarzenie bardzo pomogło mi w nauce szwedzkiego i wyrobiło we mnie nawyk systematycznej nauki języków.



Czerwiec stał pod znakiem wyjazdu nad morze, gdzie szukałam szwedzkich/skandynawskich miejsc, o czym napiszę Wam na blogu za jakiś (dłuższy) czas.


W wakacje miałam osiemnastkę (to nikogo nie interesuje) i z przyjaciółką udałyśmy się na otwarcie IKEI w Lublinie.



Potem w sumie nie działo się nic szczególnego dla bloga, dlatego też przyjrzyjmy się, jakie było Wasze TOP 5 moich wpisów











Jakie są więc plany na rok kolejny? Przede wszystkim zdać bardzo dobrze maturę. Mam nadzieję, że z tych względów nie będziecie mieć mi za złe, że będzie mnie tu mniej. Jak się uda zrealizować ten cel, to mam nadzieję dostać się na studia. Oczywiście związane ze Skandynawią lub Szwecją (a to takie proste nie będzie, więc Wasze kciuki się przydadzą). Chciałabym też zacząć robić dwie serie na moim blogu. Jedną poświęconą Szwecji, a czasem i Skandynawii, a drugą podróżniczą. Nie sądzę, aby udało mi się  pojechać na wakacje na Północ, z uwagi pewne kwestie osobiste. Chciałabym też czytać i pisać więcej. Mam również nadzieję, że uda mi się zrobić coś, czego się podjęłam, ale pokażę Wam to, jak naprawdę to wyjdzie. Nie chcę zapeszać.

A jak WAM minął ten rok?

Komentarze

  1. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój rok był dość intensywny, ale ten zapowiada się jeszcze gorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie uderzasz? Poznań, Kraków, Gdańsk? SWPS?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na chwilę obecną liczę na Gdańsk lub Kraków (ale nie UJ) :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty