Ile jest w Tobie ze skandofila?


Skandofil? A kto to jest? Otóż jest to osoba, która jest entuzjastą Skandynawii i wszystkiego, co z tym związane. Innymi słowy ma świra na punkcie Północy. Z takim określeniem szczerze powiedziawszy nie spotkałam się w żadnym zakątku Internetu, ale wymyślił je mój znajomy, więc postanowiłam je zaadaptować (pozdrawiam, mimo że nie czyta tego). Poniżej znajdziecie 10 cech, które są typowe, dla skandofili. Gotowi do skonfrontowania ich ze swoją postawą? To zaczynamy!



1.     Bo w Skandynawii to …

Mówisz o Skandynawii, kiedy tylko się da do tego nawiązać. Ciągle coś porównujesz do tego rejonu Europy, a Twoi rozmówcy już przewracają oczami już jak tylko otworzysz usta i zaczniesz słowami „Bo w Skandynawii…”. Działa to niezależnie od poruszanego tematu. Rozmowa może być o polityce, literaturze, wychowaniu dzieci, czy czymkolwiek innym. Wszędzie znajdziesz pretekst do wspomnienia o Skandynawii. Nawet z czasem przestajesz nad tym panować. Te słowa stają się już niekontrolowane.

2.     To gdzie jedziemy w tym roku?

Jeśli przychodzi czas do planowania wakacji, majówki, ferii zimowych i zastanawiacie się, gdzie pojechać, wychodzisz z propozycją wyjazdu na Północ. Zaczynasz wtedy chodzenie za swoimi potencjalnymi współpodróżnikami i mówienie „Zobacz, jaka okazja!”, „Na Lofotach nas jeszcze nie było!”, „Akurat będzie Midsommar, musimy to zobaczyć!”. Niezależnie od tego, co Twoi kompani podróży mówią na Twoje propozycje, naciskasz na nich dopóki się nie zgodzą i nie zaczną planować wypadu razem z Tobą.

3.     Zła pogoda? Nieeee… To Ty się ubierasz niewłaściwie!

Znajomi nie chcą wyjść z Tobą na wycieczkę górską, bo pada? Jest upał, a Ty chcesz jechać nad jezioro? Dla skandofila pogoda, to żadna przeszkoda! Wystarczy, że ubierze się stosownie do pogody, wtedy jest gotowy zrobić wszystko i z norweskim zacięciem obcować z naturą.

4.     „Tęskno mi, Panie”

Idziesz koło jeziora, wędrujesz po górach, płyniesz statkiem po Wiśle? Za każdym razem przypomina Ci się Skandynawia. Zaczynasz uciekać myślami na północne krańce Europy, nawet wyobrażasz sobie, jakby to było wdrapywać się na Trolltungę, odbyć rejs przez archipelag i biwakować przy krystalicznie czystych wodach Skandynawii. Gdy wracasz na ziemię, okazuje się, że nadal jesteś w Polsce i ogarnia Cię jakieś dziwne wewnętrzne rozdarcie, bo to już nie to samo. Czujesz jakąś dziwną nostalgię. Sam nie wiesz, skąd to się bierze, ale nawet takie małe rzeczy powodują, że tęsknisz za Skandynawią.



5.     Andersen, ABBA i Skam

Jeśli musisz wybrać sobie książkę do przeczytania, jest to zapewne jakiś mroczny skandynawski kryminał. Swoim dzieciom, młodszemu rodzeństwu lub kuzynostwu z czytsym sercem polecasz Lindgren i Andersena. Włączając muzykę szukasz tej skandynawskiej (tu polecam swoją playlistę na Spotify: Rythym of Scandinavia), niezależnie od gatunku, jaki słuchasz. Tak samo z filmami i serialami. Częściej masz ochotę obejrzeć Skam, czy Bron niż amerykańskie produkcje.

6.     A wikingowie…

Jeśli interesuje Cię też historia, to już na pewno ta jej część poświęcona Skandynawii, nie jest Ci obca. O wikingach wiesz więcej niż większość przeciętnych osób. Za każdym razem irytuje Cię, gdy są oni przedstawiani w hełmach z rogami, trzymając w jednej ręce surowe mięso, a w drugiej topór. Unia kalmarska też nie ma przed Tobą tajemnic. Również bez zawahania wskażesz szwedzką pisarkę, która zawojowała ze szwedzkim systemem podatkowym.

7.     Wiedziałeś, że …. jest ze Skandynawii?

To jest typowa, wręcz sztandarowa śpiewka każdego skandofila! To tyczy się dosłownie wszystkiego, niezależnie, czy mówisz o „Muminkach”, H&M, czy nawet mleku w proszku. Gdzie tylko znajdziesz coś skandynawskiego, musisz powiedzieć o tym znajomym. Nawet, jeśli jesteś na imprezie, a z głośników nagle zaczynają wybrzmiewać słowa „I’m a Barbie girl, in a Barbie world”. No musisz to zaznaczyć, że jest skandynawskie.

8.     Jak już zamieszkam w Laponii …

Snucie planów na przyszłość, nawet bardzo odległą, a czasem nierealną. Nawet jeśli planujesz zostać w Polsce na stałe, ciągle przewijają Ci się marzenia o skandynawskim raju. Lubisz sobie wyobrażać siebie w hitcie, albo w czerwonym domku czytającego kryminały. Zdarza Ci się często rozmarzyć, jakby to było, jakbyś mieszkał na Północy. Przy czym słowo „zdarza”, to eufemizm.


9.     Ooo dziękuję, tak jest lagom

Co jakiś czas wtrącasz skandynawskie słowa, szczególnie te, które mówią o tamtejszych ideologiach szczęścia lub jakiś świętach. Twoi rozmówcy prawdopodobnie nie za bardzo wiedzą, o co Ci chodzi, choć prawdopodobnie unikają dopytywania się, bo wiedzą, że może się to skończyć niekończącą się historią o Skandynawii, która będzie zawierać mnóstwo dygresji. No ale co zrobić, skoro to jest silniejsze od Ciebie.

10.  Do boju Skandynawia!

Ciągle kibicujesz kciuki skandynawskim reprezentacjom. Nieważne, czy tyczy się to Eurowizji, Igrzysk Olimpijskich, czy Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Nieistotne, jaka to dziedzina, ważne, że jakiś skandynawski kraj walczy tam o zwycięstwo. Wtedy czujesz się zobligowany do kibicowania mu.


W ilu punktach odnajdujecie swoje zachowania? Kto z Was jest prawdziwym skandofilem? Co byście dodali jeszcze do tej listy?

Komentarze

  1. Nic dodać, nic ująć. Jestem skandofilem ☺. I dobrze mi z tym.☺☺

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty